|
Mój Alimpo słyszał to na własne uszy |
||||||||||
|
||||||||||
|
230 Nie odrzekł, zamilkli oboje przymroczało w nich nagle, jakiś cień padł na dusze i zmącił jasne tonie, i przenikną dziwnie bolesną tęskliwością, że jeszcze barzej rwali się do siebie, barzej szukali w sobie ostoi jakiejś, barzej przepierali przez się w jakiś upragniony świat Wiatr zawiał, drzewa zakołysały się trwożnie, osypujące ich mokrym śniegiem chmury skłębione, ciężkie zaczęły się nagle rozpadać i uciekać w różne strony, a cichy, rozedrgany jęk powiał po śniegach Żyd to jestem albo ten handlarz, co za wodę i ogień każe sobie płacić szepnęła obrażona Juści, że stara przytakiwała wszystkiemu, 246 rada będąc wielce mętowi, a nazbierawszy przy tym nowinków różnych po chałupach poszła z nimi do Borynów Moiściewy, obaczę ino, co się z nim dzieje, i zaraz wrócę Jaguś, i tobie trza się spieszyć, druhen ino patrzyć naganiała matka Jasio to był, organistów syn Jak to Hardful zdziwił się Miguel Pitt zamierzał odebrać im tę ostatnią deskę ocalenia, pragnął przekształcić Olafa Nilsena w białego szypra, więc nienawidzieć zaczęli nowego sztormana Jakże Ma to przysłać Któren Nie wiecie to A dyć tamten wskazał przez okno na światła, ledwie migoczące przez staw, u Boryny Konie masz, porządek wszystek gotowy, a parob jeno się wałęsa kole chałupy Witek jeszcze tam cosik mruknął, ale skoro wyszła, gruchnął się w poprzek barłogu z obertelkiem w garści, byle jeszcze z pacierz zadrzemać Cyganie się oddalili Oto wszystko Helmer Co to znaczy Czy nie wolno mi przytulić się do mojej słodkiej żoneczki Nie masz ochoty Przecież jestem twoim mężem Idzie w kierunku drzwi i gdyby potem ktoś chciał wziąć całą winę na siebie Pani jest dla mnie zagadką DOROTA Przestańcie, czy wyście ześwirowali Przecież całe mieszkanie mi zaświnicie Dlaczego nie miałbym spróbować szczęścia Przedstawić się jej, wkraść się w łaski zostać choćby jej kochankiem Radość mogłaby obrócić wniwecz moje zabiegi To zaważyłoby na naszym wzajemnym stosunku Mój Alimpo słyszał to na własne uszy Trwało to przeszło godzinę i zwierzę charczało już, gdy szybko wsadzili je z powrotem do koszyka słysząc okrzyki graczy, z którymi znów zeszły się ich drogi W jego ubogim pokoju stała tylko paka z papierami i książkami W pewnym momencie Stefan i Katarzyna usłyszeli jakiś szmer; podnieśli głowy Nie wchodzili sobie w drogę, ogólnie mało ze sobą rozmawiali Kilkadziesiąt kroków dalej napotkał inne pary Kasa mieściła się w niewielkim, prostokątnym pokoiku przedzielonym kratą na dwie części A gdyby nawet miało się coś dziać wbrew ustawie, to jeszcze lepiej! Już ona będzie wiedziała, co odpowiedzieć! Następnego dnia Stefan przyniósł jej do podpisania pięćdziesiąt zawiadomień wypisanych przez sąsiadów z osiedla Wtargnęli jak wezbrana rzeka łamiąc i burząc wszystko III Zjazd rozpoczął się o czwartej On sam zaczynał tracić już przytomność, ogarnięty gorączką odwetu A dlaczego miałbym się im tłumaczyć? Cóż z tego, co o mnie myślą, skoro w otoczeniu, w którym wegetuję, moje istotne zapatrywania wydałyby się jeszcze śmieszniejsze niż te, o które mnie pomawiają? Gdyby sprawa, którą uznałem za swoją, miała zyskać coś na tym, że złożę jej publicznie hołd lub oświadczę swój akces, nie odstraszyłyby mnie żadne drwiny; ale ów akces ze strony człowieka tak powszechnie nie lubianego jak ja byłby raczej szkodliwy niż pożyteczny dla postępu prawdy Lecz wskutek nadmiernej chudości postać jego zatraciła ludzki kształt, a ubranie wisiało na nim jak na figurze z drzewa Niech zaraz mi podadzą trochę oskrobin z marmuru, łupku z Naxos, wody morskiej cokolwiek zresztą Bóg cię dotknął bezpłodnością muła! Podniosły się śmiechy, podobne pluskaniu fal Pozbawi mnie na pewien czas rozkoszy bogactwa Nie mogę żyć dłużej z dala od niej i nie ruszę się stąd, póki nie uzyskam jej i waszej zgody Od pierwszych dni miesiąca badał niebo przed świtem Co tu gadać, jak powiada Janilla, wszystko idzie gładko i byleś tylko postępowała i mówiła tak jak ja, ręczę ci, że pogodziłabyś go ze swoim ojcem Na to Jakub: I zjawił się Eliasz! Eliasz! Eliasz! powtórzył tłum imię proroka aż do drugiego końca sali Niestety, drogi przyjacielu, nie mogę panu zdradzić jej nazwiska! Gdyby jednak cieśla chciał się tego podjąć Teraz, kiedy mnie już tak bez przerwy nie pilnują i kiedy odzyskałem siły, mógłbym do niej napisać |
||||||||||
|
|
||||||||||