|
Krogstad Czekam na panią na ulicy |
||||||||||
|
||||||||||
|
Dziwna to choroba i nasz felczer Walicki nie zna jejLudziom zaczynają brzęknąć i pokrywać się krwawiącymi ranami dziąsła, zęby kiwają się i wypadają, wysycha i pęka skóra; chorzy cierpią na straszliwe bóle żołądka i wszystkich stawów, tracąc do reszty siły i chęć do życia Szkorbut wyszeptał Pitt klęska północnych obszarówMusimy natychmiast ratować ludzi, póki nie nastała zima, gdy wszelka pomoc będzie już spóźniona Bijcie, kto wama winowaty, ale nie krzywdźcie bo z krzywdy każdej pomsta rośnie Na wsiach przeciek smaków nie postawią cóż, kluski a kapusta nie la takich panów przekpiwał z rozmysłem, jaże młodszy, sielny parob o rozlatanych ślepiach, cosik zamamrotał, ale starszy nie popuścił ni słowa Jeden z Samojedów mówił łamaną rosyjską mową, objaśniając, że już od trzech lat żaden kupiec do nich nie zaglądał, a wysłani z koczowisk ludzie jeździli saniami, ciągnionymi przez psy, do osad położonych nad rzeką Jenisej Że to przezpieczności nie ma żadnej człowiek pod strachem cięgiem żyje jak ten zając, a nikto nie poradzi Ale i tak mało kto zważał na niego w tym ciężkim strapieniu, co jak kamienie przywaliło wszystkie dusze słuchali wciąż opowiadań drepcząc ze stajni na drogę i z nawrotem, nie wiedząc, co począć, bezradni i do cna wystraszeni, aż któraś rzuciła w głos: To cygańska robota Prawda, w lesie stoją penetrowały wczoraj Nie kto drugi ukradł, nie zerwały się burzliwe głosy Co to głód, matko Potrawka wołowa z jarzynkami, ziemniakami i koperkiem pisnął Puchacz, mlaszcząc drobnymi wargami Mój Boże, tam we świecie cięgiem myślałam o Lipcach, ale żeby takie sprawy się działy, to mi nawet i do rozumu nie przychodziło a tom nawet póki życia długiego i nie słyszała o podobnym Złe się tutaj osadziło na dobre czy co Juści, że jakby na to przychodziło A może jeno dopust Boży za złość ludzką i grzechy Pewnie, że nie inaczej Przepili raz i drugi, potem Antek postawił kolejkę i znowu przepili, i już tak siedzieli wpodle siebie, pobratani zgoła i w takim przyjacielstwie, aż się na karczmie dziwowano temu ani teraz, ani później Helmer Istny obłęd 122 Nora Jutro pojadę do mojego domu, tam, gdzie przyszłam na świat O taką (wyciąga z kieszeni buteleczkę po perfumach Być może z lat 60 Dziękuję za wszystko dobro, jakie mi pan okazał I strącimy trupa ze skały Obciążył pan sumienie nowymi przestępstwami Są kraje, gdzie powtarza się to z lubością Helmer Czy wiesz, dlaczego, kiedy jestem z tobą w towarzystwie, tak mało z tobą rozmawiam, dlaczego trzymam się z daleka od ciebie i tylko od czasu do czasu rzucam w twoją stronę przelotne spojrzenie Bo tak Alkad podszedł do zwłok wraz z doktorem Ciellim i notariuszem DOROTA Po co pani mi to wszystko opowiada EWA Przecież pytałaś Chciałaś wiedzieć dlaczego zależy mi na tym mieszkaniu Krogstad Czekam na panią na ulicy Co mnie tam obchodzi czyje gadanie odparła dziewczyna Przypomniał sobie dawne podejrzenia, szelesty pod drzwiami, stąpanie bosych stóp nocą pośród ciszy Tylko lampiarnia połyskiwała w głębi Wśliznął się tu jeden z pierwszych, uszczęśliwiony tym chaosem, czyhając tylko na sposobność, aby zrobić coś złego; i nagle przyszło mu na myśl odkręcić kurki i wypuścić parę Kiedy wrócił następnego dnia, był bardzo spokojny, równie poprawny i oficjalny jak zawrze Jakaś stara kobieta wskazała stangretowi mieszkanie Maheuów, drugi blok, numer szesnaście Ludzie w dalszym ciągu wierzyli w niego, krążyły tajemnicze pogłoski: zjawi się pewnego dnia z wojskiem, ze skrzyniami pełnymi złota Dalej, wstawajcie! Ojciec będzie się gniewał! Janek zwinął się w kłębek, zamknął z powrotem oczy i rzekł: Daj mi święty spokój, ja śpię! Zaśmiała się dobrodusznie Piotrek zajmował się młodymi klientami, często sprzedając im więcej niż chcieli kupić Dziewczyna milczała Pożegnam pana rzekł podróżny i odjadę prosząc o pozwolenie powrócenia tu niebawem, by podziękować panu za tyle okazanej mi uprzejmości Kiedy się ściemniło, wziął przewodnika i kazał się odprowadzić na noc do Pin; zobaczyłem go dopiero w trzy dni potem Wyczuwając gorycz w głosie syna i widząc wyraz rozpaczy w jego oczach, zrozumiał, że sprawa jest tak poważna, jak się tego obawiał; postanowił ominąć przeszkodę i manewrować w ten sposób, by odzyskać wpływ, który mu się z rąk wymykał Pójdę tak daleko, jak mi się będzie podobało odrzekł jeździec i nie chciałbym być w skórze tego, komu strzeli do głowy zatrzymywać mnie w drodze Drzewa, głazy i murawa rozmieszczone przypadkowo na tych spadzistych stokach posiadają wdzięk naturalny, którego żaden wytwór sztuki nie mógłby prześcignąć A więc ten ostatni potomek rodu Châteaubrun ma córkę? zapytał młodzieniec i zatrzymał się, by obejrzeć starą siedzibę ciekawszym okiem, niż to czynił dotychczas Kochał go za to tym bardziej, lecz bolał, że nie znajduje w nim silnego i energicznego doradcy, na którego liczył w chwili słabości Iaokanann wymierzał je niby ciosy, jeden po drugim Nie znudzi się pan słuchając jej Ojciec pański jako przemysłowiec cieszy się z pewnością znacznie większym szacunkiem niż ja |
||||||||||
|
|
||||||||||