|
105 Ach westchnął Tomasz, wznosząc ręce do nieba |
||||||||||
|
||||||||||
|
Począł się rzucać w różne strony, kłując konia ostrogami, i wywijając mieczem, wołał: Naprzód! Naprzód! Na zdrajców! W jednej chwili pas, który podtrzymywał kołczan łucznika, opasał wątłe ciało delfina, łuk z rąk żołnierza przeszedł w ręce młodego księcia i cała jego 98 postawa przybrała jakiś pozór prawdziwej męskości i siły moralnej, jakiej w nim dotąd nikt nie przypuszczał Noc zapadała nad wielkim miastem i z wierzchołka bramy SaintGermain widzieć można było, jak w miarę zbliżania się północy niknęły w mroku dzwonnice i wieże, którymi jeżył się Paryż w 1417 roku; wkrótce wszystko utonęło we mgle, która wznosiła się z Sekwany falując i podrywając się na wietrze W tej samej chwili zbrojny jakiś z królewiczowskich, olbrzymiego wzrostu, pochwycił księcia wpół, chcąc go z konia ściągnąć Wówczas pan Mikołaj Rolin, adwokat stający w imieniu księcia i księżnej matki, wdowy po zamordowanym księciu Janie, podniósł się i prosił obu królów o pozwolenie wniesienia sprawy, a gdy je otrzymał, opowiedział ze wszystkimi szczegółami zabójstwo spełnione na osobie księcia Jana i o dokonanie tej zbrodni oskarżał królewicza Karola, wicehrabiego de Narbonne, panów de Barbazan, Tanneguy Duchatela, Wilhelma Bouteiller, Roberta de Loize i Oliviera Layeta, oraz prezydenta Prowansji, Jana Louvetta Czy to dlatego, iż opuściła go gorączka, czy też dlatego, że się już nie miał czego obawiać, nastąpiło osłabienie, król osunął się w fotelu, na którym siedział, skarżąc się i jęcząc żałośnie Król podniósł na nią oczy pełne wdzięczności Na te krzyki wzdłuż całej drogi otwierały się okna, wychylały się w pomroce głowy przerażone i blade, które słuchały tych krzyków, rozpoznawały kolory i krzyże Burgundii i odpowiadały okrzykami: Śmierć marszałkowi! Niech żyją Burgundowie! Wielką było nieoględnością ze strony dowódców krzykami budzić miasto całe, gdyż najznakomitsze osoby, które pojmać pragnęli, krzykami tymi ostrzeżone, umknąć zdołały rada po piętnastodniowej dyskusji oświadczyła, że jego wysokość książę Orleanu za młody był do przyjęcia na swe barki tak ciężkiego zadania, skutkiem czego zwrócono się do książąt de Berri i Burgundii Dlatego właśnie nie myślę się buntować, a nie chcę tego tym bardziej, że wszelki bunt prędzej czy później skończyłby się dla nas fatalnie I nagle, wyciągając je razem i kierując do jednego i drugiego uzbrojone ręce, dał dwa strzały tak szybko, że usłyszano tylko jeden odgłos, i tak celnie, że obydwaj ludzie padli z jednakowo rozbitymi głowami W przeciwieństwie do Trubletów, prostych rybaków, Kerdoncuffowie byli starymi mieszczanami, których piękna niegdyś fortuna chyliła się z wolna ku upadkowi Codziennie odbywały się pijatyki, podczas których lało się wino na satyny, aksamity, koronki i złote hafty Anna Maria będzie odtąd z synem tam właśnie mieszkała, a talarów jej nie zabraknie, aby zaspokajać wszelkie fantazje i zachcianki Piękna Łasica wyszła nienaruszona z dymu, który ją tak dobrze osłaniał Wszelka hołota, tłumnie zgromadzona i gotująca się towarzyszyć hałaśliwymi okrzykami ponuremu orszakowi, tudzież drwić okrutnie z człowieka, dla którego niedawno miała wielki i pełen lęku szacunek, hołota dzika i tchórzliwa, stała osłupiała i milcząca na widok tak zaiste wyniośle, niemal z triumfem znoszonego nieszczęścia Trzymany w ręce skórzany kapelusz z długimi wstążkami, wykonawszy dwa pokłony dla każdego z wygłoszonych nazwisk powrócił na rozczochrane, kędzierzawe rude włosy Tomasza Trubleta Drugi czarny skrzep, większy niż pierwszy, nie mógł mu przejść przez gardło i dusił go 105 Ach westchnął Tomasz, wznosząc ręce do nieba Pochodziło to stąd, że był bardzo przychylny Rzymianom i naśladował ich obyczaje Trzeba, żeby się poruszyło samo centrum Galii, które jest zajęte przez dwa potężne ludy, mające za swych klientów albo sprzymierzeńców wszystkie niemal ludy Celtyki Czy nie moglibyście mi powiedzieć, gdzie się znajduje Wergassilaun? zawołał do nas Nie pozwoliłem, aby ktokolwiek wyręczył mnie w staraniach około mej ofiary Potem staremu harfiarzowi aż głos drży i rwie się z rozpierającej mu piersi dumy i dzikiego zachwytu, gdy opowiada, jak przed wojownikami Galami patrycjusze rzymscy pochylają nisko dumne głowy, ofiarując im złoto za ocalenie swego Kapitolu, złoto w zamian za życie, złoto jako wykup za swe matrony i dziewice Lecz, na Teutatesa! Nie dawajcież posłuchu tym niegodnym posądzeniom, które sieją pomiędzy wami nieprzyjaciele waszej wolności! Ja wspólnikiem Cezara? Odwróciłem głowę, aby przynajmniej nie dojrzeć pomiędzy nimi okrętu Lutecji i bobra rzeki Raptem z czarnego jej otworu wypadł na nas niespodzianie ten oto dzikus, który na pierwszy rzut oka zrobił na mnie wrażenie nie człowieka, tylko jakiegoś olbrzymiego włochatego kłębka I ty tam, z drugiego brzegu, także? Pozwalacie sobie na gawędy stojąc pod bronią? I vitis honorata w ręku centuriona poczęła okładać plecy winowajcy z lewego brzegu Osy Spojrzenia ich, zwrócone na mego ojca, mówiły wyraźnie: Prowadźże nas, prowadź! Więc zacząłem działać Z wielką ostrożnością przyszedłem do małej, zaginionej w lesie wsi, Siwkowej, i zatrzymałem się u syberyjskiego chłopa Tropowa Już czas! rzekł Jutro jedziemy Na pięknej głowie dumnie niósł potężne rogi Kroniki te następnie rozsyłają do wszystkich klasztorów, świątyń i szkół bandi Zwierzę uczyniło olbrzymi skok, przebiegło kilka kroków i upadło Nigdzie nie spostrzegliśmy jurt, chociaż liczne stada świadczyły o zaludnieniu kraju Trzy dni ciągłego poczucia bezprawia, bezpośredniego niebezpieczeństwa i bliskiej, głupiej śmierci z rąk oszalałej dziczy Bardzo uprzejmie powitał wszystkich i, zwracając się do gospodarzy, prosił o pozwolenie zabrania mnie do siebie w nagłej sprawie |
||||||||||
|
|
||||||||||